Dobre docieplenia

Mam to nieszczęście mieszkać w starym już kilkudziesięcioletnim budynku wielorodzinnym a co za tym się kryje to chyba ten tylko może sobie wyobrazić, kto tak mieszkał. Stare obdrapane klatki schodowe, okna porozsychane, przez które wiatr tylko hula ile mu się podoba, rury skorodowane z zewnątrz a co się dzieje w ich środku to strach się bać i do tego wszystkiego jeszcze brak docieplenia, co daje bardzo niską temperaturę zimą w mieszkaniu mimo odkręconych kaloryferów. Wiem, że to wszystko ma swoje lata, więc ma też prawo tak wyglądać, ale niestety nasza spółdzielnia nie wiem, za co bierze pieniądze, bo nic w tej kwestii się nie zmienia. Nie [pomagają żadne pisma, prośby ani nawet groźby tłumaczenia są po prostu śmieszne wyssane z palca, ale pieniądze, co miesiąc biorą. Gdyby tak jeszcze, chociaż etapami cokolwiek robili a tu nic, nawet docieplenia, bo to najbardziej dokucza zimą i podnosi rachunki za ogrzewanie. Chciałam już sprzedać to mieszkanie i kupić w jakimś młodszym bloku, ale nie było chętnych na zakup takiego mieszkania a nie stać mnie na to, aby kupić sobie drugie a to zostawić niech stoi. W takiej sytuacji jest tu kilkadziesiąt rodzin, z którymi spółdzielnia się wcale nie liczy. Chcieliśmy już na własną rękę zrobić takie docieplenia i czytaliśmy tu wiele na ten temat, ale mieszkańcy nie maja tyle pieniędzy a w końcu, za co płacimy spółdzielni. Wygląda na to, że sprawa trafi po prostu do sądu, bo dłużej tak mieszkać się nie da.

Podobne wpisy:

  • None